Przejdź do głównej treści Przejdź do wyszukiwarki Ośrodek Sportu i Rekreacji "Tomasovia"

Puchar nie dla Tomasovii

Utworzono dnia 09.06.2021

W środę 9 czerwca rozegrany został mecz półfinałowy wojewódzkiego Pucharu Polski, w którym zespół Tomasovii podejmował na własnym boisku Chełmiankę Chełm. Wprawdzie to tylko mecz pucharowy, ale zapowiadał się on bardzo ciekawie, ponieważ naprzeciwko siebie stanął zespół, który nie doznał porażki od półtora roku oraz czołowa drużyna III -ligi obecnie zajmująca 6 miejsce, która w kolejnym sezonie będzie ligowym rywalem podopiecznych trenera Pawła Babiarza. Biorąc wszystko pod uwagę faworytem meczu wydawali się być piłkarze z Chełma, którzy na swoim koncie mają cztery wygrane finały w latach 2015, 2016, 2017, 2019, a więc tym samym i większe doświadczenie w tych rozgrywkach. Jednak tomaszowianie nie mieli zamiaru się poddawać i chcieli sprawić niespodziankę. Niestety po emocjonującej drugiej połowie powody do radości mieli chełmianie, którzy wygrali 2:1. 

 

Od początku spotkania inicjatywę na boisku przejęli przyjezdni, ale to nie była niespodzianka, ponieważ takiego obrotu spraw spodziewali się raczej wszyscy, w końcu podopiecznym trenera Pawła Babiarza przyszło się mierzyć z czołowym zespołem III ligi. Po raz pierwszy piłkarze Chełmianki poważniej zagrozili bramce tomaszowian w 8 min, gdy z rzutu wolnego uderzał Tomasz Brzyski, lecz ta próba okazała się nieskuteczna. W odpowiedzi groźnie w polu karnym rywali główkował Jakub Szuta, po wrzutce Marcina Żurawskiego, jednak w ostateczności piłka nie trafiła do bramki podopiecznych Tomasza Złomańczuka, którego w tym meczu w roli trenera zastępował Grzegorz Bonin. W 19 min Chełmianka przeprowadziła akcję, po której arbiter uznał, że faulowany w polu karnym był Hubert Kotowicz i goście mieli rzut karny. Pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Łukasz Mazurek. Chwilę później bliscy wyrównania byli tomaszowianie za sprawą Damiana Szuty, ale piłkę po jego uderzeniu na rzut rożny zdołał odbić bramkarz gości Sebastian Ciołek.

 

Piłkarze Chełmianki widząc, że jednobramkowa zaliczka może być za mała do odniesienia zwycięstwa, dążyli do zdobycia kolejnych goli. W 37 min groźne uderzenie z 16 metrów oddał Krystian Wójcik, jednak jego mierzony strzał minął cel, czyli bramkę Tomasovii. Ten sam zawodnik miał świetną okazję do podwyższenia wyniku minutę później, po tym jak piłkę na 14 metr wyłożył mu Dawid Brzozowski. Na szczęście futbolówka po tym strzale poszybowała wysoko nad bramką. Gdy boiskowy zegar wskazywał 42 min, chełmianie mieli jeszcze jedną znakomitą okazję do zdobycia gola. Po zagraniu Pawła Myśliwieckiego sam na sam z Łukaszem Bartoszykiem znalazł się Hubert Kotowicz, jednak nie trafił on do bramki, choć wydawało się, że musi paść bramka.

 

Po przerwie Tomasovia zagrała zdecydowanie odważniej, przez co mecz zyskał na atrakcyjności. Niestety ta część zaczęła się od utraty drugiego gola. W 52 min goście wykonywali rzut wolny Tomasz Brzyski zagrał piłkę do Aleksieja Pritulaka, który ładnym uderzeniem pokonał Łukasza Bartoszyka. Utrata drugiego gola nie załamała naszych piłkarzy, którzy w 56 min mieli doskonałą okazję do zdobycia gola kontaktowego. Patryk Słotwiński wypuścił w tzw. uliczkę Jakuba Szutę, a ten mając przed sobą tylko bramkarza, trafił w jego nogę. Cztery minuty później kąśliwy strzał sprzed pola karnego oddał Krystian Wójcik, jednak na posterunku był bramkarz „niebiesko-białych”. W 65 min faulowany w polu karnym Chełmianki przez  Michała Budzyńskiego był Damian Szuta i arbiter podyktował rzut karny. Sam poszkodowany postanowił wymierzyć sprawiedliwość, pewnie trafiając do bramki. Dobrą okazję do wyrównania miał w 77 min Patryk Dorosz, lecz jego uderzenie zdołał obronić golkiper Chełmianki. Podopieczni trenera Pawła Babiarza mieli w tym meczu jeszcze dwie doskonałe okazje do doprowadzenia do remisu, ale niestety tym razem zawiodła ich skuteczność.

 

W 79 min po rzucie wolnym w okolicach linii środkowej boiska i wrzutce futbolówki w pole karne przez Patryka Słotwińskiego piłkę głową do Piotra Chodziutko zagrał Michał Skiba i chyba większość kibiców była przekonana, że w tej sytuacji musi być gol, lecz niestety po uderzeniu głową napastnika Tomasovii futbolówka minęła bramkę rywali. Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry do remisu mógł jeszcze doprowadzić Karol Karólak, który będąc w polu karnym, oddał groźny strzał, jednak defensorzy Chełmianki zdołali wyeksponować piłkę na rzut rożny. Mimo do końca ambitnej postawy tomaszowianom nie udało się odrobić strat i do wojewódzkiego finału Pucharu Polski awans uzyskali goście z Chełma, którzy w finale zagrają z Orlętami Radzyń Podlaski.

 

Tomasovia - Chełmianka Chełm  1:2  ( 0:1)

bramki: D.Szuta 67' (z karnego) -  Mazurek 20' (z karnego), Prytuliak 52'

 

Tomasovia: Bartoszyk- M.Żurawski (57' Karólak), Chmura, Chodziutko, Zozulia - Skiba, Słotwiński, Kycko, Dorosz, D.Szuta - J.Szuta (67' Smoła) 

 

Żółte kartki: Słotwiński, J.Szuta, D.Szuta, Skiba - Budzyński, Skoczylas, Bednara, Ciołek

 

Sędzia: Michał Wasil (KS Lublin)

 

Widzów: 500

 

Zegar

Kalendarium

Rok wcześniej Miesiąc wcześniej
Czerwiec 2021
Miesiąc później Rok później
Pon Wt Śr Czw Pt Sb Nie
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 1 2 3 4

Imieniny

Licznik odwiedzin:

W tym tygodniu: 303

W poprzednim tygodniu: 632

W tym miesiącu: 2367

W poprzednim miesiącu: 3466

Wszystkich: 91659